Fotografia przedstawia orszak pogrzebowy w zimie, w tle widać wiejskie zabudowania. Na czele idzie dwóch ministrantów, jeden z kadzielnicą, następnie dwóch mężczyzn z krzyżem oraz prawdopodobnie sztandar. Za nimi: dzieci z wieńcem, grupa kobiet, kapłan, trumna oraz żałobnicy.

Ostatnie pożegnanie w Cyfrowym Archiwum

W związku z Uroczystością Wszystkich Świętych oraz Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych zapraszamy do chwili refleksji. Prezentujemy także wybór zdjęć związanych z lokalnymi zwyczajami pogrzebowymi.

Tak regionalne obyczaje – z kręgu kultury chrześcijańskiej – opisywał Stanisław Polaczek ponad 100 lat temu:

„Zwyczaje przy umierającym. Śmierć. Pogrzeby. Chory, przeczuwający zbliżającą się śmierć, robi wobec wójta i kilku świadków testament. Umierającemu dają w rękę zapaloną gromnicę; gdzieniegdzie kładą go na równą słomę pod środkową belką (Kościelec, Byczyna, Balin, Filipowice, Myślachowice, Żarki). Słomę tę palą potem zazwyczaj na rozstajnych drogach.

Fotografia przedstawia czterech mężczyzn wynoszących trumnę z kościoła.
Wyprowadzanie trumny z kościoła. Z albumu Janusza Jaworka.

 Do trumny – dla bogatego dętej, a dla ubogiego – płaskiej – ubierają nieboszczyka tak, jak chodził za życia, czasem atoli nie dają mu butów ani kapoty (okolica Regulic); w wielu atoli miejscowościach naszego powiatu ubierają zmarłego w długą, białą koszulę, na głowę kładą mu również białą, płócienną czapkę, a na nogi pończochy lub skarpetki (okolica Czerny, Żarek, Balina, Byczyny, Filipowic, Myślachowic). Prócz tego kładą wszędzie do trumny książki do nabożeństwa, obrazki, koronki, różańce, szkaplerze, medaliki. Ciało spoczywa najczęściej w stodole, rzadziej w komorze. Gdy trumnę wynosić mają na cmentarz, najstarszy z gromady lub jego przyjaciel staje na podwyższeniu i imieniem zmarłego przemawia następującymi słowy:

/Żegnam was: żono, dzieci, krewni i was wszystkich, co do grobu towarzyszyć mi będziecie, i błogosławię was wszystkich w imię Ojca, Syna i Ducha świętego. Amen./

To powiedziawszy, kropi obecnych i trumnę święconą wodą. Następnie przyjaciele zmarłego biorą trumnę na barki, wynoszą, a w drzwiach uderzają nią trzy razy o próg. Wiozą następnie trumnę na wozie, który z ciałem trzy razy się zatrzymuje, nim dalej wyruszy (okolica Żarek), a towarzyszący orszakowi, śpiewając pieśni za umarłych, przed każdą figurą się zatrzymują i modlą. Trumna spoczywa w kościele na katafalku. Gdy kapłan, odprawiający mszę żałobną, zaczyna czytać ewangelię, jeden z najbliższych krewnych zmarłego kładzie garść drobnych pieniędzy (halerzy) na tacę obok trumny ustawioną, poczem każdy z uczestników bierze jeden grosz, obchodzi ołtarz, a całując podany mu przez pierwszego obchodzącego krzyż, wkłada pieniążek do skarbonki.

Po pogrzebie odbywają się stypy (wszędzie prócz Chełmka). Wóz, na którym ciało spoczywało, z powrotem przewracają do góry kołami, aby nie był wywrotny (okolica Kwaczały i Żarek). Oznak żałobnych nie noszą i żałoby żadnej nie zachowują. Poduszkę pod głowę zmarłego wypełniają wiórami (powszechnie) lub macierzanką (w okolicy Zalasa).”

Powiat Chrzanowski w W. Ks. Krakowskiem : monografia historyczno-geograficzna [Kserokopia] / Stanisław Polaczek, s. 110-111.

Polecamy również lekturę poniższych pozycji:

Zdjęcie główne u góry strony: Orszak pogrzebowy. Z albumu Joanny Głowni.

Wiesz więcej? Pozostaw adnotację

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry
Copy link
Powered by Social Snap